• 13 sierpnia 2020


Niektórzy czują się pod presją, aby utrzymać swoje zwierzęta przy życiu, nawet w czasie choroby lub bólu. Ale kiedy opieka medyczna nad zwierzętami przynosi więcej szkody niż pożytku?

"Kiedy dorastałam, ludzie mieli zwierzęta domowe i wszyscy je uwielbiali, ale nie kojarzyło mi się to z "Jesteś moim dzieckiem"" - mówi Juliette Simmons, opiekunka zwierząt, która wielokrotnie podejmowała decyzje dotyczące zwierząt domowych po zakończeniu życia. Juliette Simmons uważa, że coraz częstsze traktowanie zwierząt domowych jako członków rodziny prowadzi do zwiększonej presji na lekarzy weterynarii - i rodziny - aby "spróbowali wszystkiego".

I spróbuj wszystkiego, co w dzisiejszych czasach możemy.

Podczas gdy liczba osób hodujących zwierzęta domowe spada, zawód lekarza weterynarii przeżywa znaczny wzrost. Czy Twój lekarz weterynarii zdiagnozował ostatnio śmiertelną chorobę lub złożony stan Twojego zwierzęcia? Dzięki ogromnym innowacjom technologicznym i medycznym, istnieje wiele możliwości leczenia.

Możesz zostać skierowany do jednego lub kilku specjalistów, którzy mogą zapewnić nowoczesną opiekę. Las specjalności medycznych poszerzył wybór dostępny dla opiekunów zwierząt: chemioterapia, radioterapia, przeszczepy nerek, badania leków i wiele innych.

Zatopienie ogromnych zasobów w opiece weterynaryjnej to często droga, którą wybierają niektórzy opiekunowie zwierząt, zwłaszcza ci, którzy chcą przedłużyć i poprawić jakość życia. Inni również odczuwają ogromną presję, aby to zrobić. Skutkiem tego, jeśli nie płacą za zaawansowaną opiekę, jest to, że nie kochają wystarczająco swoich zwierząt domowych.

"Kiedy dorastałam, ludzie mieli zwierzęta domowe i wszyscy je uwielbiali, ale nie kojarzyło mi się to z "Jesteś moim dzieckiem"" - mówi Juliette Simmons, opiekunka zwierząt, która wielokrotnie podejmowała decyzje dotyczące zwierząt domowych po zakończeniu życia. Juliette Simmons uważa, że coraz częstsze traktowanie zwierząt domowych jako członków rodziny prowadzi do zwiększonej presji na lekarzy weterynarii - i rodziny - aby "spróbowali wszystkiego".

I spróbuj wszystkiego, co w dzisiejszych czasach możemy.

Podczas gdy liczba osób hodujących zwierzęta domowe spada, zawód lekarza weterynarii przeżywa znaczny wzrost. Czy Twój lekarz weterynarii zdiagnozował ostatnio śmiertelną chorobę lub złożony stan Twojego zwierzęcia? Dzięki ogromnym innowacjom technologicznym i medycznym, istnieje wiele możliwości leczenia.

Możesz zostać skierowany do jednego lub kilku specjalistów, którzy mogą zapewnić nowoczesną opiekę. Las specjalności medycznych poszerzył wybór dostępny dla opiekunów zwierząt: chemioterapia, radioterapia, przeszczepy nerek, badania leków i wiele innych.

Zatopienie ogromnych zasobów w opiece weterynaryjnej to często droga, którą wybierają niektórzy opiekunowie zwierząt, zwłaszcza ci, którzy chcą przedłużyć i poprawić jakość życia. Inni również odczuwają ogromną presję, aby to zrobić. Skutkiem tego, jeśli nie płacą za zaawansowaną opiekę, jest to, że nie kochają wystarczająco swoich zwierząt domowych.

Ale uratowanie życia twojego zwierzęcia kosztuje więcej niż koszty ekonomiczne.

Podczas gdy opcje opieki po zakończeniu życia mogą być niezwykle kosztowne, dostępność takich opcji leczenia iskrzy się coraz bardziej napiętą rozmową o tym, "ile to za dużo". Kiedy opieka medyczna nad zwierzętami przekroczy linię, czyniąc więcej szkody niż pożytku?

Co ważniejsze, skąd opiekunowie mogą wiedzieć, że opieka to tak naprawdę przedłużanie bólu - zwłaszcza gdy mają do czynienia z ukochanym zwierzęciem w kryzysie i otoczonym rodziną, która może być głęboko, emocjonalnie związana?

Może się to wydawać abstrakcyjnym pytaniem dla osób z młodszymi, zdrowszymi zwierzętami. Ale te zwierzęta w końcu się zestarzeją. A wraz z wiekiem pojawia się zwiększone ryzyko wystąpienia bolesnych problemów zdrowotnych lub nagłych, nieuleczalnych stanów chorobowych.

"Chyba nie żałuję, że go zawiodłem, ale czuję, że go zawiodłem." - Katherine Locke, po doświadczeniu śmierci swojego kota
Myślenie "zwierzęta domowe jako rodzina" może prowadzić do niedopasowanych, niemożliwych do spełnienia oczekiwań.
"U ludzi", mówi dr Jessica Vogelsang, weterynarz z San Diego, która zapewnia opiekę paliatywną, hospicyjną i eutanazję w domu, "otrzymujesz ostateczną diagnozę, a pytanie brzmi: "Jak ją leczyć? Jeśli masz szczęście i pracujesz z właściwymi ludźmi, pojawia się opieka paliatywna."

Ten sposób myślenia zrodził również oczekiwanie, że choroby pod koniec życia, takie jak rak u zwierząt domowych, są uleczalne, gdy są one częściej możliwe do opanowania.

"Przeceniamy liczbę ludzi, którzy dokonaliby tego wyboru, gdyby zrozumieli, co [leczenie] oznacza", mówi Vogelsang. To, jak daleko ludzie są skłonni się posunąć, aby poradzić sobie z nieuleczalnym stanem chorobowym, zależy od nich, ale czasami istnieje luka w zrozumieniu, co może się wiązać w dłuższej perspektywie.

Autor Katherine Locke jest dokładnie zaznajomiony z tym doświadczeniem po śmierci jej kota, Jowisza, który miał hipoplazję móżdżku i choroby dolnych dróg moczowych kotów. "Bez względu na to, co próbowaliśmy, w tym crating go, zamykając go w łazience lub małej sypialni z kuwetą, jego nawyki kuweta pozostała hit and miss. Było to coś, z czym sobie poradziłem i z czym żyłem, ale zmieniło się z około 75 procent do około 25 procent, a potem do żadnego", mówi Locke.

Po latach zmagań, podjęła decyzję o eutanazji. "Chyba nie żałuję, że go uśpiłam, ale czuję, że go zawiodłam", mówi.

Niektórzy właściciele zwierząt domowych mają podstawy, by czuć się pewnie co do swoich decyzji pod koniec życia. Gdy Shayla Maas opiekuje się swoją starszą kotką, Dianą, korzysta z jej doświadczenia pielęgniarskiego i osobistego, chronicznego bólu. Diana ma zapalenie stawów i drgawki, które Maas pomaga leczyć, dostarczając leki i płyny w domu. Maas wierzy również, że jej historia pielęgniarska pomaga jej w podejmowaniu bardziej świadomych decyzji. Wie na przykład, jak wyczerpująca może być operacja, szczególnie dla kota starszego.

"Rodzaj znieczulenia, które byłoby wymagane... które samo w sobie mogłoby ją zabić", mówi, dodaje: "Nie chcę jej więcej nękać dla mojego dobra. Rozumiem swój ból. Wiem, co się dzieje i jak to zminimalizować. Wie tylko, że nie może tak łatwo wskoczyć na biurko, nie może czuć się komfortowo."

Ale co jeśli nie masz doświadczenia medycznego lub pewności siebie?
Jednym z wyzwań związanych z opieką nad zwierzętami wycofanymi z eksploatacji jest fakt, że pogorszenie stanu zdrowia zwierzęcia jest często nieprzewidywalne. Opiekunowie zwierząt często muszą szybko podejmować trudne decyzje w obliczu paniki i traumy. Czasami jest to poważny uraz, który wymaga podjęcia natychmiastowej decyzji - czy kontynuować operację, czy nie, czy przejść do eutanazji.

Czasami zdarza się nagła diagnoza raka, niewydolności serca, choroby nerek lub innej choroby po tajemniczym spadku. Podczas tego kryzysu opiekunowie zwierząt domowych mogą stanąć przed trzema wyborami: rzucić wszystko na problem, hospicjum lub eutanazja. Wszystkie wybory mają swoje własne pułapki. A opiekunowie, pośród chaosu, dokonują czasem złych wyborów, zabarwionych żalem.

A niektórzy uważają, że późne zdiagnozowanie śmiertelnej choroby może być wynikiem złożonych niepowodzeń po stronie weterynaryjnej, że nie zauważyli oznak poważnej choroby podczas rutynowych badań.

Podczas gdy Amerykańskie Stowarzyszenie Medycyny Weterynaryjnej zaleca, aby starsze zwierzęta domowe widywały się z weterynarzem co pół roku, nierzadko zdrowe z pozoru zwierzęta przechodzą kilka lat bez wizyty u weterynarza... aż do pojawienia się nieoczekiwanego problemu. Rezultatem może być opóźniona diagnoza poważnego problemu zdrowotnego, zawężenie możliwości leczenia.

Top